Szukaj
Aktualności
O teatrze
Zobacz teatr
Repertuar
TiSZ - Teatr i Szkola
Spektakle
Dyrekcja i zespół
Recenzje spektakli
Festiwal KONTAKT
Biuro Obsługi Widzów
Dane adresowe
Zamówienia publiczne
Archiwum
Newsletter
Bądź na bieżąco!
Powiadomimy Cię
o ważnych informacjach
Aktualności
Teatr i Szkoła
Zapisz
Wypisz
Wizyty
.: 732294 :.
Recenzje spektakli
"Przedostatnie kuszenie Billa Drummonda"
To nie sztuka. Raczej performens. Najpierw projekcja na usytuowanych nad sceną bilbordach, w której aktorzy zastanawiają się, dlaczego ci dwaj panowie spalili milion funtów. Poniżej zatrzaśnięte w hermetycznych budkach telefonicznych postaci. Ze światem zewnętrznym mogą porozumiewać się tylko za pomocą telefonów.
więcej...
"Kaleka z Inishmaan"
Irlandzka muzyka, scenografia kamiennymi murami nawiązująca do surowego krajobrazu wyspy i niektóre elementy kostiumów, osadzają rzecz w miejscu i czasie. Problematyka sztuki jest jednak uniwersalna.
więcej...
"Eine kleine Nachtmusik”
W spektaklu Pawła Szkotaka tragedie przeplatają się z humorem, ludzie z wyżyn mieszają się z plebsem, a intymność z pierwotnym popędem. Głównym motorem akcji jest jednak zagubienie - wszechobecne poczucie samotności i niewiedzy o otaczającej nas rzeczywistości. "Eine kleine Nachtmusik" to przede wszystkim opowieść o bezpieczeństwie - największym deficycie współczesności. Lekiem na tę bolączkę wcale nie okazuje się uczucie i namiętność, a wiedza, że świat jest taki, jaki musi być, i że nic tego nie zmieni. (...)
więcej...
"Ślubuję ci miłość i wierność”
Pisząc o zdradzie małżeńskiej, nietrudno o tanią epikę: opisy bycia „tą trzecią”, usprawiedliwienia typu „to nie jest tak jak myślisz’, obietnice „rzucę ją i będziemy razem”, deklaracje „jestem z nią ze względu na dzieci”. „Ślubuję ci miłość i wierność” – sztuka Jánosa Háya wystawiona w Teatrze Horzycy – korzysta z tych truizmów, tworząc z nich poruszającą opowieść o tym, jak mężczyźni i kobiety beztrosko ranią siebie.(...)
więcej...
"Dostoevsky-trip"
… kompozycja spektaklu jest zgrabna i zwarta. Tempo przedstawienia świetne. Bardzo ciekawie wypada zróżnicowanie ruchu w scenach zbiorowych. Jedne bardzo dynamiczne, inne statyczne, to znowu zastygające w żywe obrazy.
więcej...
"Obywatel"
Bończykowi udało się stworzyć spójna historię, opartą na kultowych piosenkach (przy muzyce na żywo) i świetnej choreografii. Opowieść o sztucznym zautomatyzowanym świecie, który rozpada się pod wpływem naturalnych emocji, nie traci – podobnie jak teksty Republiki – na aktualności.
więcej...
"In Extremis"
Dawno nie dałam się w teatrze tak porwać opowieści i tak przekonać aktorom, że są tymi, których grają. Dawno nie dałam się tak wciągnąć w dyskusję.
więcej...
"Justyna"
Toruńska scena wzbogaciła się o znakomite przedstawienie. Splecenie w jedno brutalności i wzruszenia, wzbudzenie w widzu jednocześnie agresji i zawstydzenia to sztuka, która nie zawsze się udaje.
więcej...
"Maria Stuart"
Teatr Horzycy po raz kolejny udowodnił, że ma dobry zespół artystyczny. W "Marii Stuart" nie ma słabych ról. Aktorzy swobodnie uruchamiają w sobie skrajne emocje. Elżbieta I Jolanty Teski jest taka, jaką widzieli ją poddani - największa królowa w dziejach brytyjskiej korony, która utrwaliła dziedzictwo Henryka VIII, umacniając Kościół anglikański i eliminując wpływy Rzymu oraz obcych mocarstw.
więcej...
"S.O.S. ginącej miłości"
"S.O.S. ginącej miłości - piosenki Jerzego Wasowskiego i Jeremiego Przybory", to przedstawienie muzyczne na miarę twórczości mistrzów Kabaretu Starszych Panów. Zrobione z ogromnym poczuciem humoru, smakiem i dozą ironii, dynamiczne oraz wciągające.
więcej...
"111"
Ascetyczna scenografia, zdystansowane aktorstwo, nieskomplikowana muzyka. Prostota środków wyrazu przeciwstawiona niezwykłej psychologicznej głębi tekstu. „111” Tomasza Mana w reżyserii autora, to bezuczuciowy wulkan emocji, podawanych widzom w prosty, wręcz reporterski sposób.
więcej...
„Pakujemy manatki”
Iwona Kempa dobrała się do izraelskiego klasyka pięknie: najprościej. Na pustej scenie zamienionej w poczekalnie pokazała potoki ludzi kręcących się po życiu trochę bez celu, trochę w fałszywych kierunkach.
więcej...
"Plaża"
Spektakl w reżyserii Iwony Kempy jest przykładem teatru, który od kilku lat popadł w niełaskę u reżyserów najmłodszej generacji, a także u krytyków uznających przedstawienia psychologiczne, o precyzyjnie przeprowadzonej akcji i starannie skonstruowanych rolach, za przeżytek.
więcej...
"Medea"
Oddzielną uwagę trzeba poświęcić bardzo dobrej, premierowej "Medei" według Eurypidesa Teatru im. Wilama Horzycy w reżyserii Marcina Wierzchowskiego. Tak, klasyka wygrała z teatrem publicystycznym dnia codziennego.
więcej...